| poczytajmimamoblog - archiwum: Z nami jesienna nuda się nie uda! banner podpasek na blogu posła Wierzejskiego |
| Strona główna |
Z nami jesienna nuda się nie uda!banner podpasek na blogu posła Wierzejskiego- No to ile? - Szósty miesiąc. Sześć sześć sześć. - A tyle się działo... - Nie miałem czasu na pierdoły. W Szkocji byłem. - TESCOś. Ile płacili? - Na wakacjach byłem. - Na wakacjach? W Szkocji? Sześć miesięcy? - Nie no, dwa tygodnie... ale jakoś wcześniej nie było czasu... A potem tam w Szkocji dopadł mnie spokój przenajświętszy, cisza błogosławiona, zieloność i bezpisność. I nawet jak zobaczyłem kaczkę w parku, to wcale w zdrowym obywatelskim odruchu nie chciałem jej sprzedać kopa wyborczego w kuper, tylko tak jakoś z sympatią na zwierzątko patrzyłem... - Nawróciło cię na wiarę ojców? - Chyba praojców. Po prostu nie oglądałem trzy tygodnie telewizji polskiej. - A było co oglądać, oj było... - Ja mam taką znajomą co żyje, bo ogląda. Ale ona ma po siedemdziesiątce. Cały dzień siedzi, patrzy na elity IV RP i klnie jak dziecko w przedszkolu publicznym po pierwszym etapie socjalizacji. Ją to trzyma przy życiu. My jesteśmy za młodzi na konfrontację z takimi zjawiskami, jak na przykład znawca problematyki męskiego szczęścia, Boy-Wierzejski. Szkoda zdrowia. - Wiesz... tak po nazwiskach to ostrożnie... Teraz łatwo wylądować u prokuratora. Nawet jak ci chleb wyjdzie niechcący w kształcie ptaka... wiesz jakiego... - Ptaka? - No ptaka.... wiesz.. - Znaczy kutasa? - No... w pewnym sensie... ale można do prokurwatury trafić za obrazę. - Czego? - Majestatu. - Majestat to mi się kojarzy z czymś wysokim, a nie... - Dobra, już bez skojarzeń... - To już nawet kojarzyć nie wolno? Tak jak na to patrzę, to wymyśliłem akcję społecznego nieposłuszeństwa. Otóż uważam, że każdy obywatel myślący o naszych kochanych przywódcach to, co powinien myśleć myślący... podkreślam: myślący obywatel - mógłby napisać sobie na koszulce "X jest Y". W miejsce X wpisujemy nazwisko ulubionego przedstawiciela koalicji rządzącej, a w miejsce Y jakiś brzydki napis podejrzany na ścianie... - "Obywatel IV RP" może być? - Nie to miałem dokładnie na myśli.. może nie obywatel, tylko bardziej członek... - No dobrze, ale to mało oryginalne. - Ale to dopiero połowa... kiedy tylko ktoś w takiej koszulce, spotka ziomala swego w podobnej, natychmiast wymienia z nim dane osobowe zgodnie z ustawą i obaj, jak przystało na prawych i sprawiedliwych obywateli, składają na siebie donos do prokuratury o obrazę tych no... uczuć religijnych...? - Jeszcze nie... religijne są planowane dopiero na drugą kadencję, żeby być głową kościoła trzeba zmienić konstytucję... - Aha... no ale nic to... widzisz te miliony pism w sądach? Miliony spraw? Dzielni urzędnicy porzucą sprawy błahe, nieistotne. Cóż kryminał, cóż gwałt, cóż występek wstrętny gdy szarga się to co dla ojczyzny najważniejsze – cześć... - Tereska... - Nie, Zbigniew...Minister Ziobro w aureoli męczennika, przygniecion pism nawałą... na ołtarze wyniesion będzie, a Dorn po jego lewicy... tfu, cóż za plugastwo.... prawicy oczywiście... A kto nieugiętym będzie, ten umęczon zostanie specjalną torturą wewnętrznie skoordynowaną – czyli wzięty na prądy będzie w tak zwanej "wannie wassermance"... - Uuuu.... jakbym wypracowanie maturalne czytał czy coś... - Giertychowskie znaczy się? Kiedyś byli docenci marcowi, teraz są maturzyści giertychowi. - Nie rozumiem tylko czemu nie poszli dalej... Skoro można decyzją ministra zdać ludziom maturę, to czemu nie zrobić od razu za nich magistra? Szybciej i taniej, statystyki się zazielenią, a konkurencja do Sejmu i Senatu mniejsza, bo co widać po transmisjach z Wiejskiej, jakoś wykształcenie i ciężka poselska praca w parze nie idą... - Późno już... - No późno, trzeba by jakoś skończyć błyskotliwie, może został ktoś z dawnych czytelników i czeka na finał. - Może raczej wszyscy się zwinęli do Szkocji. Może zamiast finału obiecajmy poprawę? - To znaczy? - Że teraz będziemy wpadać częściej niż raz na pół roku. - No ja nie wiem... to nie kampania wyborcza. Jak się coś tak publicznie obiecuje, a nie jest się z rządu, to trzeba potem dotrzymać... - A jak się jest z rządu? - To się pierdoli cokolwiek, byle dotrzymać do wyborów. - Znowu nie było nic o kobietach... - Bo kobieta sobie spokojnie śpi obłożona kotami, to co ma o niej być. Od czasu jak jestem szczęśliwy z kobietą, nie widzę powodu żeby o tym pisać. - Sugerujesz, że mężczyźni piszą o kobietach tylko jak są z ich powodu nieszczęśliwi? - Można o tym książkę napisać... albo i stenogram z obrad klubu parlamentarnego PiS. - Albo PMM... - Ale to już następne... na razie popatrzymy na licznik, czy jest jeszcze po co...
poczytajmimamo 2006-09-15 03:20:48 skomentuj (6) |