| poczytajmimamoblog - archiwum: Sympathy For The Debil |
| Strona główna |
Sympathy For The Debil- Co za pogoda. Upał, monsun. Znowu upał, znowu monsun. Wszędzie wali jak z murzyńskiej chaty albo wali piorunami. - No taki gęsty tydzień. Nawet się gadać nie chce, bo niby o czym. Wszystko się lepi i ocieka. - Widze, że ty jak zwykle o ruchaniu. No to co tam się ostatnio ruchało? - Górnicy się ruchali. Jak to górnicy - w głowach im tylko kopanie i szyby. Ledwo przyjechali zaraz zaczęli tak kopać, że kilkudziesięciu kopniętych wylądowało w szpitalu. - Szyby też były. Powybijane. Ale podobno też rzucali. Postulatami, postumenatami, co tam pod spracowaną górniczą dłoń podeszło. - Najbardziej to się rzucał poseł Janowski, ale on jest znany z wykonywania nieskoordynowanych ruchów i podrygów. Jakie efekty? - Nie wiem. Ale widziałem nurka, który zbierał puszki po piwie z tego parkingu, gdzie stały ich autokary. Musze przyznać, że facet był wniebowzięty. Aluminiowy Król. Za to Król Kaczor Warszawski, spec od manifestacji w stolicy, tym razem się nie udzielał zbytnio. - No bo on nie jest taki durny. Górnik wtrzeźwieje i pójdzie do urny. W niebo wzieło też Amerykanów. - O tak! Komandor Ellen i jej błyszczący wahadłowiec. Ciekawe, czy na przepustce robi z męża samolot. Tylko oni mają problemy znane każdemu mieszkańcowi bloku, odpadają im kafelki. - Tak, dlatego lepiej za dużo nie mówmy teraz o tym, bo rano może się okazać, że znowu zamiast promu na ziemię spadnie trochę złomu. I wyjdziemy na nieszanujących pamięci zmarłych. - Ich problem tkwi w złym podejściu. Mają stary sprzęt, od którego coś odpada. Uparcie z niego korzystają. To jest możliwe i potwierdzi to każdy polski kierownik stacji diagnostycznej. A potem wbije ci przegląd w dowód. Tylko trzeba zmienić optykę. Zamiast usprawniać prom tak, żeby nic z niego nie odpadało, powinni go przerobić tak, żeby był odporny na to, że coś od niego odpanie. - Ech. Ogólnie sezon ogórkowy. Nawet w Gazecie Wyborczej pojawiły się tajemnicze kręgi w zbożu, choć dotychczas u nich takie kręgi występowały tylko w PZU albo Orlenie. - Nie w Wyborczej, tylko w bezpłatnym "Metrze". - Jakie ono jest bezpłatne? Płaci za nie każdy, kto kupuje Wyborczą, a że czyta kto inny to już inna sprawa. Czekaj... "Metro" to ta gazeta co wszędzie dorysowywują jakaś taką idiotyczną postać? Jak on sie nazywa? Siurek z metra? - Jurek. - Szczurek, przynajmniej tak wygląda. Ciekawe, że robią zdziecinniałych kretynów z własnych czytelników. Ale cóż, gazeta darmowa i darowana, to się jej w zęby nie zagląda. A ktoś się pewnie natuczył kasą jak gąsior kukurydzą za ten rewolucyjny idiotyzm promocyjno-marketingowy. - Chociaż Jurek to jeszcze nie jest takie dno. Ale tak patrze i jest Kuba. To jest dno. - Jaki Kuba? Z innej gazety? - Z tej samej. Wojewódzki. Powiedział w wywiadzie, że nie wie dlaczego, mimo czterdziestki, nie potrafi przekroczyć granicy oddzielającej chłopca od mężczyzny. - Znaczy jądra mu nie zeszły z podbrzusza? Ale jak go kiedyś widziałem w TV to chyba już jest po mutacji? - Chyba po niejednej. W telewizji jest dużo źródeł promieniowania. Powiedział też, że jego ideałem prawdziwego mężczyzny jest Humphrey Bogart. A... i że jego Porsche ma krótką maskę. Tak powiedział. Sugerował, że niby on ma wiesz... co innego długie. - Biedny Bogart. Krótką maskę powiadasz. Ale Porsche ma silnik z tyłu. I 400 KM. - Uuuuu... biedny Kuba. Ale to wiele by wyjaśniało. Taka moc w dupie. - Ale z przodu pusty... - Tak, ale dajmy chłopakowi spokój, bo będzie, że mu zazdrościmy albo coś. A on przecież biedny. Mało, że niedojrzały i ma popęd... tfu, napęd w złym miejscu, to jeszcze nie ma szczęścia w życiu prywatnym. - Ojoj... przykre... - Powiedział, że jest czuły dla swojej dziewczyny, bo płacze nad jej złamanym tipsem. - Szok. - Sam widzisz, zaprawdę jest napisane - pieniądze szczęścia nie dają. Sukces, sława, okładki czasopism, kontrakty na najdurniejsze kampanie reklamowe, drogie samochody. I co facet ma z tego wszystkiego? Dziewczynę z tipsami. - Życie jest okrutne... - Jak ona ma sztuczne paznokcie to co może mieć prawdziwego? - Kompleksy? - To by pasowało... coś by ich łączyło. Mieliby wspólne zainteresowania. - Jestem poruszony jak Roman G. losem ojczyzny... - Nic o seksie dziś nie było. Czytelnicy będą zawiedzeni. - W taki upał to najtrwardszy asflat mięknie, a ty byś chciał o seksie... Z okazji sezonu ogórkowego i tipsów także tu oddamy się kaszanie: Billy Idol "Hot In The City" poczytajmimamo 2005-08-01 01:38:41 skomentuj (5) |