| poczytajmimamoblog - archiwum: Sgt. PMM's Pregnants Club Band |
| Strona główna |
Sgt. PMM's Pregnants Club Band- Dostało nam się za upierdliwe przynudzanie o polityce. - Od kogo? - Od kobiety. I to od kobiety w ciąży, czyli jakby podwójnie. - W sensie że jak w ciąży, to wrzeszczała dwa razy głośniej? - To stereotyp. - Nie miałem na myśli porodu. - Ja też. Ale po pierwsze wszystko zależy od okresu ciąży, a po drugie jak zwykle od faceta. - A co facet biedny zawinił? - Nie co zawinił tylko co zrozumiał. - Chyba czego nie zrozumiał. - W pewnym stopniu nigdy nic nie zrozumie. W ogóle jak facet chce zrozumieć kobietę, powinien zrozumieć, że nic nie zrozumie i wtedy będzie kochany za to, że wreszcie to zrozumiał. - Nic nie rozumiem. - Czego kobieta pragnie od mężczyzny? - No... zależy która... - Kobieta w ogóle. Wzór kobiety. Nie wzorzec, tylko wzór. Taka średnia kobietowa. - Ale taka miła, cieplutka i prawdziwa czy taka z czasopism wysokonakładowych na lakierowanym papierze? - Pytasz o okładki czy rozkładówki? - Okładki. Cosmopolitan, Logo... - Logo? - Coś nie tak z Logo? - Na okładce Logo jest mężczyzna. - Na serio? O kurde... ale nie, masz rację... Kochanie moje się ostatnio pytała, czy on jest prawdziwy. Straszył taki na billboardzie w centrum. Wyglądał na dużo godzin ciężkiej pracy... - W siłowni? - Nie, w Photoshopie. Z siłowni są na okładce Men's Health. Ale to jest czasopismo dla gejów. - Nie, to jest czasopismo dla mężczyzn. Na okładce Elle są piękne kobiety, a to przecież nie jest gazeta dla lesbijek? - Nie no, Elle i Cosmopolitan są dla mężów, żeby było co w klopie pooglądać. - Mój znajomy trzyma tam "Strażnicę". Ceni sobie bardzo wizyty Świadków i nie częstuje ich kaszanką. - Tak, zawsze miło poczytać w klopie coś budującego i pooglądać ładne obrazki, zamiast kolejnej teczki z Instytutu Paranoi Narodowej. - Teczki z IPN zabierają do WC tylko posłowie wiemy jakiej partii, ale już klasyk, ten na L. pisał, że każdego kręci co innego, a onanizm nie jest szkodliwy dla zdrowia. - Lenin pisał o trzepaniu redemptorysty? - Nie Lenin, tylko Lew i nie Rywin, tylko Starowicz. A przede wszystkim nie redemptorysty tylko kapucyna jak już. - Te zakony to mi się mylą. Tylko templariuszy kojarze, załatwili ich bo nie znali jakiegoś kodu i nie dosłali zeznania podatkowego na czas, a przecież poczta zmienia tylko cennik, bo listonosze poprosili o podwyżkę i będzie na nich a nie na zarząd. Kody pocztowe się nie zmieniają. - Bardzo śmieszne. Redemptorysty nikt jak dotąd nie przetrzepał i nie przetrzepie. Różnica jest zasadnicza . Filip IV Piękny miał u templariuszy długi. Lech IV Rzeczpospolity Prawy i Sprawiedliwy ma u redemptorysty też długi, ale wdzięczności. - Ale uciekając od polityki aby nie wzbudzać znów burzy hormonów. Jeśli Men's Health jest nie dla gejów, to dla masochistów. Każdy mężczyzna chce mieć taki kaloryfer na brzuchu jak ten z okładki. - I nigdy nie zrozumie, że to ostatnie czego od niego wymaga interesująca kobieta. - Uważasz, że kobiety wolą Gosiewskiego? - Kiedyś widziałem na starym westernie faceta, który nosił jednocześnie spodnie i szelki. Bohater mówił o nim "nie ufam komuś, kto nie ufa własnym spodniom". Gosiewski zapewne zniewala kobiety, bo roznosi za sobą dyskretną woń... - Przypalonych klocków hamulcowych pociągów zatrzymujących się po nie wiadomo jakiego wała w szczerym polu... - ... woń władzy, mój drogi. Choć wygląda na takiego, który zniewolił swoją urodą i błyskotliwością najbardziej siebie samego. - No dobrze, ale jak w takim razie rozpoznać, która kobieta pragnie czego? Skoro nie pragnie figury funkcjonariusza BOR-u na szkoleniu? - Jeśli facet leci tylko na cycki i dupę, to się zazwyczaj nie ma o nim dobrego zdania, prawda? A jak jakaś kobieta leci na zgrabny tyłek i śliczność Zakościelnego, to co o niej myślimy? - Że w lepszych filmach nie zaproponowano jej roli? - Słuchaj, zasada jest taka: w większości wypadków kobieta chce czegoś innego niż w danym momencie wydaje się mężczyźnie, że powinien jej dać. - Czyli przesrane? - Za to kobieta w ciąży, chce od mężczyzny tylko i wyłącznie dokładnie tego, co on czuje, że ona od niego oczekuje. - Super. To skąd te awantury? - Bo ona nie wie, że tego chce. - Jak to nie wie? - Normalnie to jest tak – ty chcesz do kina, ona na zakupy. Ty chcesz seksu, ona do kina. Ty chcesz na zakupy, ona chce seksu. Raz na jakiś czas trafiacie oboje i jesteście szczęśliwi, albo wybieracie złoty środek i oglądacie telewizję. - A w ciąży? - W ciąży, ona chce do kina, ty się chcesz nią opiekować i zapewnić jej bezpieczeństwo, więc ją ciągniesz do kina, mimo, że chciałeś się kochać, ale w ostatniej chwili ona już nie chce do kina. Za chwilę ona chce się kochać, a ty chcesz się nią opiekować i zapewnić jej bezpieczeństwo, więc ciągniesz ją do łóżka mimo, że chciałeś iść do znajomych. W ostatniej chwili ona już nie chce, tylko chce lody bananowe o północy, a ponieważ chcesz się nią opiekować i zapewnić jej bezpieczeństwo, więc chcesz jechać po te lody, ale dostajesz opierdol, że jak możesz zostawić ją samą... - No to wychodzi na to samo. Zawsze chce czegoś innego i może kiedyś trafisz. - Nigdy nie trafisz, chyba że przestaniesz próbować i słuchać za każdym razem czego chce, ale to trzeba mieć jaja, żeby przestać słuchać swojej kobiety w ciąży i robić to, co uważasz sam za słuszne. - Iść na browara? - Zaopiekować się nią i zapewnić jej bezpieczeństwo. - Jezus, ale to pokręcone. I mówisz, że jak już się zaopiekujesz i zapewnisz, to kobieta w ciąży jest w miarę spacyfikowana? - Przynajmniej na tyle, żebyś zdążył jednak obrócić po te lody...
poczytajmimamo 2007-01-15 04:31:08 skomentuj (1) |