Strona główna

Nie matula, lecz płeć szczera zrobi z ciebie premiera



- Słowni jesteśmy jak nasza kochana koalicja.
- I zorganizowani jak Kancelaria Prezydenta.
- Miało być częściej i regularniej, a tu znowu tygodnie mijają...
- Racja, ale okoliczności przerastają. Dzieje się tyle na raz, że nie wiadomo kompletnie jak i o czym. Ledwie PO zdradzało rację stanu, podstępnie knując z wnukami kumpli dziadka wiemy kogo, a tu już w Warszawie afera z gronkowiec.
- Z sepsą chyba?
- Z Gronkiewicz znaczy się... Nawet dzwonili do mnie w tej sprawie.
- Z Urzędu Rady Ministrów?
- Nie, ale podobna branża. Wiesz, są małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka. Dzwonili z jakiegoś ośrodka badania opinii, pytali czy mogą rozmawiać z kimś z wykształceniem podstawowym albo zasadniczym.
- I co, podszyłeś się? Mieć takie wykształcenie to teraz szyk i elita, wprost na salony wędrujesz, jako równy wybrańcom.
- Narodu. Widziałem takiego w TV. Nie pamiętam czy taboret był z PiS, LPR czy z innego oddziału zamkniętego, ale ktoś się go zapytał "dlaczego mam słuchać, jak pan mnie obraża?". A ten na to "bo wybrało mnie społeczeństwo".
- Społeczeństwo wybrało też Wierzejskiego, któremu się wszystko kojarzy z kontaktami seksualnymi i niedługo wystąpi z projektem, aby policjanci nie chodzili parami, bo to promuje ten znienawidzony, śniący mu się w mokrych snach homoseksualizm.
- Tak, ale to są drobiazgi i folklor, choć przykro, że rządzący. Za to mają Lepperowi pobrać.
- Z konta? No co ty, tego się jeszcze nikomu nie udało. Niejeden komornik próbował.
- Nie, z łupieżu albo i spod pazura. W ramach ogólnosamoobronowej łapanki na ojca, mają mu sprawdzić, czy nie zasiał dziecka w łonie działaczki.
- Cóż, Andrew niejedno nasienie w swojej karierze wysypał, można powiedzieć, że sypanie nasieniem tu i tam jakby filarem jego kariery jest... to może i jakiejś działaczce się oberwało. Wiesz... "Przewodniczący poszedł w posły, a jej się dziecko ostało..."
- Ja tak w ogóle to sobie myślę, że całe zamieszanie tkwi w braku wyobraźni wszelkich wykształciuchów, liberałów, gejów i agentów WSI.
- Czyli wszystkich Polaków, nie będących członkami Paranoi i Schizofrenii ?
- Tak. Oni sobie po prostu nie potrafią wyobrazić ścieżek, jakimi wędruje PiS-ie myślenie.
- No, takich ścieżek jakimi wędrują myśli Macierewicza to ja bym się bał sobie wyobrazić... Jeszcze by mi się potem przyśniły.
- E tam, to zwykłe myśli małego chłopca, który chce rządzić podwórkiem przez podpierdalanie i szczucie. Tylko ja mówie o polityce a nie o medycynie. El Commendante Antonio De Likwidator to przypadek kliniczny. A mi chodzi o to, czemu nikt nie rozumie PiS.
- A ktoś próbuje?
- Widzisz. Na przykład robi się wiochę, bo PO samo sobie ustaliło coś tam w UE. Kto będzie kim i nie chcą dostać posady. PiS podnosi wrzask. PO biadoli, że Kuchciński lamer nie zna zasad rządzących Parlamentem i tak dalej. Ale przecież on zna najważniejsze zasady - zasady rządzące jego partią. Jest stanowisko, to się bierze stanowisko. A PO nie chce. Cioty. Gadają coś o umowach, korzyściach dla Polski, jakieś pierdoły jakby się naczytali czyjegoś programu wyborzego.
- Tak, a potem PO i tak robi tak jak chcieli Psychoschizofrenicy.
- Bo Platforma to miękkie gumowe kaczuszki. A krajem rządzą stalowe kaczory. Bo Tuskowi się pewnie wydaje, że MSZ powinno się zajmować sprawami zagranicznymi, a Fotyga wie, że jej zadania to nie będzie Niemiec pluł nam w twarz i bolszewika goń, goń, goń. PO się wydaje, że ZUS powinien wypłacać renty, koalicji - że powinien finansować opatrzność.
- A to akurat słuszna idea.
- Słucham?
- Słuszna. Ten system i tak nie sfinansuje emerytom godziwej emerytuty i opieki medycznej, to chociaż będą się mogli pod dachem pomodlić o zdrowie.
- No Warszawskich to może urządza, ale powiedz to tym z innych miast.
- Nie no, po kolei. W innych się też pobuduje świątynie. Widzisz, ograniczanie pieniędzy dla ZUS-u to także pewien sposób ratowania jego finansów. Także PiS-owski, czyli Perfidny i Skuteczny. Im mniej forsy na leczenie i leki, tym szybciej i wcześniej emeryci udają się bezpośrednio pod opiekę opatrzności, bez ziemskiego pośrednictwa. Im mniej ich wśród żywych, tym mniej ZUS musi płacić.
- Że też profesor Religa na to nie wpadł! Przecież każdy zbankrutowany szpital, który nie ratuje ludzkiego życia, to czysty zysk dla budżetu!
- O! A zaoszczędzoną kasę można wydać na walkę z pornografią i edukacją seksualną młodzieży.
- Bingo! Dzięki temu będzie się rodzić więcej dzieci, cóż z tego, że będą niechciane i będą je rodzić inne dzieci - najważniejsze, że minister Giertych będzie kochał każde z nich i już razem z becikowym da każdemu maturę. Tak na dobry start.
- To ważne, żeby być kochanym. Widziałem na okładce "Vivy" wyznanie mamusi naszego drogiego premiera i prezydenta w dwójcy jedynego. Powiedziała, że chciała, żeby to była dziewczynka.
- Kto?
- Premier i prezydent. Mieli być dziewczynką.
- Znałem kilka przypaków dziewczynek, które miały być chłopcami. Zazwyczaj skutki nie są opłakane, a czasem nawet pozytywne, bo na przykład wie taka, gdzie samochód ma silnik i po co. Ale jak jest w drugą, to nie wiem.
- Może stąd ta zawziętość. Jak się przez całe dzieciństwo podświadomie czuło, że powinno się nosić warkoczyki i na dodatek czuło się to do kwadraru, bo we dwóch, to nie dziwota, że na starość człowiek nikomu nie ufa i nikomu nie przepuści.
- To także wyjaśnia stosunek obu braci do porozumień Okrągłego Stołu i środowisk, które organizowały te rozmowy. Wiesz, gdzie odbywały się wstępne spotkania.
- W Magdalence.
- No właśnie.
- Co właśnie?
- Lechu i Jarek mieli być Magdalenką.


Minuta ciszy dla Ryszarda Kapuścińskiego.



Dla bohaterów dzisiejszego odcinka, specjalnie z okazji wieszczonej reaktywacji Rage Against The Machine kawałek "Killing in The Name". Dla tych co nie pamiętają wyjaśniam, że chodzi o tych kilkanaście ostatnich linijek tekstu...



poczytajmimamo 2007-01-28 05:31:23
skomentuj (1)