| poczytajmimamoblog - archiwum: A jak biskup dupa to załawią i biskupa |
| Strona główna |
A jak biskup dupa to załawią i biskupa- To ja już nic nie rozumiem. Długo nas nie było i mi się pomieszało, ale kto w końcu zrobił dziecko tej Krawczyk? Nieznani sprawcy? - Celowała w Łyżwińskiego, ale sie dziewczynie daty pomyliły. - Zazwyczaj jak się dziewczynie pomylą daty, to są takie efekty... - W każdym razie, czy to Lepper robił a Łyżwiński przytrzymywał, czy może odwrotnie nie ważne. Ważne, że dziecko jest koalicyjne i koalicja będzie musiała coś z tym zrobić. Najpewniej usunąć. - No co ty, już dawno urodzone. - Leppera usunąć. - On jest nienaruszalny. Jest jednolity i stały. Jak głaz. I choć repertuar ma jak radio Roxy FM, czyli codziennie i na okrągło to samo, to słuchalność ma ciągle wysoką. Na przykład ten numer z wekslami. Facet w żywe oczy wciska na wszystkich kanałach tę samą bajkę, w którą sam nie wierzy, bo aż z trudem gębę powstrzymuje od śmiechu, ale wali do przodu. Skoro naród go wybrał, to teraz musi mu wierzyć. - A co? Interpretacja zobowiązania ci się nie podoba? Uważasz, że przepłacili za znaczek? Może to nie jest jakiś tam błękitny mauritius, ale w konfrontacji z niejednym bankiem pytającym o ratę za kombajn, może się okazać wart więcej. - No wiem, ale tłumaczenie tego mechanizmu przypomina mi unikanie podejrzeń o czerpanie korzyści z nierządu w burdelu. Polega to na tym, że panienki są za darmo i same umilają czas z własnej woli. Tylko za szampana płaci się według stawki godzinowej. - W ogóle ostatnio dużo musiano tłumaczyć. Na przykład wpadka watykańska z biskupem 007. Każdy gadał co innego, a co najśmieszniejsze im Kościół bardziej o przebaczeniu, skrusze i pokucie, które są jednymi z fundamentów wiary, tym bardziej przepełnieni miłością bliźniego katolicy u władzy głownie o powieszeniu biskupa na latarnii. - Wiesz, jak jesteś katolikiem wybranym przez społeczeństwo w 95% katolickie, to kto tu jest wyznacznikiem katolicyzmu i norm moralnych? Ty czy jakaś tam Rada Episkopatu? - Żeby jeszcze ten Wielgus jakąś opozycję tępił, ale on się pierdoła zapisał do wywiadu. - No a kogo miał wywiad werbować? Kaczyńskiego? Żeby relacjonował czym się dziś odbiło jego kotkowi? Werbowano tych, co wyjeżdżali na zachód. Żeby jeszcze Wielgus pojechał do USA i zwinął plany F16 – robiłby za bohatera nawet za IV RP. Ale co on mógł zwinąć z Niemiec albo nawet z Watykanu? - Może wykradłby informację ile Papież ma tych cholernych dywizji? - Może. A tak to tylko Roman się zdenerwował. - Roman to się w ogóle denerwuje ostatnio. - Denerwuje, bo go TV mało pokazuje, więc musi improwizować. Roman poparłby nawet projekt dopuszczenia do małżeństw homoseksualnych, gdyby od tego zależało, czy pokażą go w telewizji. - Romana to ja nawet widziałem ostatnio na żywo, jak się zabawiał za moje pieniądze. - Defraudował? - No na całego i to w biały dzień. - Jezu, a w gazetach nic nie było! - Nie było, bo tam nie było gazet ani nawet "Gazety". Byłem tylko ja, ruch uliczny i BOR. - Skąd wiesz, że BOR? - No zachowywali się jak BOR. - Profesjonalnie zabezpieczali? - Nie no co ty, normalnie... parkowali w niedozwolonych miejscach i tak dalej. - Gdzie? - Na Placu Zbawiciela. - Zbawiciela? A co tam jest? Kilka tanich knajp, sklep z butami... Gdzie on tam mógł balować za publiczną kasę? - No jak to gdzie? Do kościółka. Na 17. A to piątek był, dzień pracujący. No chyba że Roman chodzi do roboty na 8.30. Wtedy przepraszam, zwracam honor, prosze bardzo. Oczywiście nadal nie rozumiem czemu nawet po pracy jeździ do kościoła za moje, ale skoro za moje się buduje Świątynie Opatrzności, a ja nawet nie wiem co to jest i po co a już na pewno nie skorzystam, to nic mnie nie ździwi. - Odżałowałbyś tę złotówkę. Tyle to jakoś wychodzi na głowę. - Od razu odżałował. Tu złotówka na świątynię, tu na KUL, tam na Romana bo musi strzelić paciorek, tu na przedłużanie peronem męskości Gosiewskiego... A jak jeszcze pomyślisz, że z twoich podatków utrzymuje się IPN to masz ochotę przejść na zasiłek. - Zgroza. A BOR to ma ostatnio ciągle stan gotowości. Podobno komuś się popieprzyły sezony łowieckie i ma być strzelane do kaczek. - Też nie wiem o co chodzi, może o upodobnienie się do wielkich mężów polityki. Na takich zawsze organizowano zamachy. - No masz... taki na przykład Gierek! Ktoś tam kiedyś się na niego zamachnął... - Ale to był kawał chłopa, łatwiej było trafić... - Fakt... Ale ja już się czuje jak za Gierka. Przynajmniej jeśli chodzi o propagandę nieistniejącego sukcesu. Czekam tylko, aż ogłoszą w czym jesteśmy światową potęgą. - W specjalistach na każde stanowisko. Patrz pan Skrzypek. - To ten co się nie zna na bankowości? - Nie ważne, ważne że się zna na tym, co bracia K. myślą o bankowości. No i że nie był TW. - Jak chodzi o TW, nigdy nie mów nigdy. - Racja. A że się zna na swojej robocie jak minister Fotyga na malarstwie, to nic takiego. Lepper mu wytłumaczy. - Chyba na dyplomacji chciałeś powiedzieć. Na malarstwie może się Fotyga znać i wyjdzie, że głupstwo palnąłeś... - Na to byśmy sobie nie pozwolili. Ale w końcu od Fotygi też nikt nie wymaga aby się znała na czymkolwiek więcej niż na światłych myślach Pana Prezydenta, dotyczących polityki międzynarodowej. - Wspomniałeś o IPN. A wiesz, że już zrozumiałem co znaczy "Prawo i Sprawiedliwość"? - No... myślałem że to znaczy, że prawo i sprawiedliwość. Miało być. Wyszło co prawda z tego Dorno i Ziobrotliwość, ale cóż... - Nie, nie... chodzi o interpretację. Zrozumiałem, że najważniejsze jest w tym to "i". - Czemu? - Uświadomił mi to jakiś bałwan chyba właśnie z IPN-u, wypowiadający się na temat Niezabitowskiej. Wyjaśnił, że to nie ma znaczenia iż sąd uznał ją za niewinną. Bo to było jakieś tam postępowanie karne. Ważne, że z papierów IPN wynika, że była TW i koniec. - To na cholere te wszystkie sądy lustracyjne, postępowania i inne, skoro ubecka teczka jest teraz nową pisowską książeczką do nabożeństwa? - Bo Prawo i.... zrozum: "i". I sprawiedliwość. - Czyli .... - Czyli najpierw jest prawo, a potem następuje sprawiedliwość... a skoro prawo to sąd, a sprawiedliwość to jedyna szłusznie wybrana władza prawa i sprawiedliwości, to... no.... każdy kto oglądał "Samych swoich" wie że.... - Aaaaaa.... sąd sądem... - Właśnie... a sprawiedliwość musi być po naszej stronie...
poczytajmimamo 2007-01-13 05:48:24 skomentuj (0) |